Poczatki Polskiej reprezentacji

Archive for the 'Bez kategorii' Category (1)

Początki Polskiego Związeku Piłki Nożnej

Rozpocząć wypada od przypomnienia podstawowych faktów. Dopiero odzyskanie niepodległości w 1918 roku dało impuls do powstania narodowych związków sportowych, ale przeszło rok trwały działania nim w Warszawie, w czasie dwudniowej sesji delegatów, powołano w dniach 20—21 grudnia 1919 roku Polski Związek Piłki Nożnej. Pomijam tu inne organizacje, skupiające wcześniej nasze kluby w granicach państw zaborczych, nawet noszące w tytule „polskie”. Pierwsze władze piłkarskie borykały się z tysiącem kłopotów, o jakich dziś, w czasach nazywanych kryzysem, nie śni się najbardziej zdesperowanym działaczom czy publicystom. Budowano sport od podstaw, po raz pierwszy w wolnym kraju, po tylu latach niewoli. Jak łatwo, wobec tych najprawdziwszych pionierów polskiego futbolu, zapomnieliśmy o ich dziele, w powodzi koniunkturalnych okazji… I choć niektóre działania organizacyjne mają prawo śmieszyć nas dziś, współczesnych, pamiętajmy,  iż ten dawny futbol rodził się niemal z niczego.

Przegląd Sportowy

Szukano na każdym, także sportowym polu, potwierdzenia narodowych szans i możliwości pokazania się i przypomnienia światu po latach niewoli. Tak bardzo potrzebny był społeczeństwu zastrzyk wiary i nadziei, a intensywne zabiegi o wyjście na międzynarodową arenę były, dla mnie przynajmniej, działaniem po prostu chwalebnie patriotycznym. Ale, bez dyskusji, także instrumentem politycznym. Na wschodniej i zachodniej granicy nie mieliśmy sąsiadów, z którymi stosunki byłyby choćby obojętne. Na południu też trwały ciągłe swary — „Przegląd Sportowy” w końcu 1921 roku poświęcił swe łamy dla hasła „Żądamy Jaworzyny”, krytykując polsko-czeskie porozumienie rządowe. Polska nie istniała więc w próżni, a piłka nożna, wbrew opisywaczom jej dziejów, nie była wolna od wielkiej polityki. Nie przypadkiem na meczach futbolowych pojawiali się politycy, jak w końcu maja 1921 w Parku Sobieskiego w Warszawie.

Pierwszy kapitan pierwszej reprezentacji Polski

Ale choć w 1920 roku, podczas wizyty Cracovii w Wiedniu (piękny remis 4:4 z Admirą i tylko 1:3 z WAF), prezes austriackiego „fussball-bundu” publicznie obiecał przyjazd swej reprezentacji na oficjalny mecz do Polski, ustalono nawet termin i miejsce — 3 lipca 1921 w Krakowie, rychło „cofnął swą decyzję na jakieś dwa miesiące przed tym terminem, a na listy PZPN, domagające się dotrzymania słowa nie raczył nawet odpowiedzieć, czem dowiódł również, że mu na utrzymaniu stosunków z Polską nie zależy”. Zapewne tak właśnie było. Pisał te słowa Tadeusz Synowiec, pierwszy kapitan pierwszej reprezentacji na kilka tygodni przed jej pierwszą grą, naonczas redaktor odpowiedzialny „Przeglądu Sportowego”. Sugerował, aby „zwrócić swe działania w kierunku czeskim, gdzie szczególnie sport piłki nożnej stanął na tak wysokim poziomie, że można go uznać śmiało za najlepszy na kontynencie”. Ba, ale spory polityków o granice i Jaworzynę…Trzeba przyznać, że dla ewentualnych kontrahentów nie byliśmy atrakcyjnym partnerem, już wówczas futbolowym rynku.