Poczatki Polskiej reprezentacji

Archive for the 'opowiadania' Category (4)

na boisku rywala…

Skoro jednak, w zgodzie z zasadami FIFA  zainteresowane „dwumeczami” federacje stać by swoiste dezawuowanie wartości narodowej dru; w sensie dosłownym — rozmienianie jej znaczeń drobne, to wypada to zaakceptować. Wśród „zasad” ustalonych na spotkaniu w „PS’ także wymóg przynależności do FIFA. Czy obecność na spotkaniu zdawali sobie sprawę z daty przyjęcia F do FIFA? Zgodnie z tym warunkiem należałob; rzucić z kronik kilka pierwszych spotkań, co tr sobie wyrazić. Opierając się na wymienionych tu, a także na nach 53—54 oraz 175, przesłankach, z polskiego r ru oficjalnych meczów kategorii „A”, należy usuń spotkań, zaś dodatkowo wprowadzić osiem, do tej jednostronnie traktowanych przez stronę polsl nieoficjalne, mimo spełnienia stosownych wymc Rejestr ten liczy dziś 490 gier, które zgodnie z mi narodowymi kryteriami wolno i należy traktować „fuli international”.Nie rozstrzygnięta jest k\ dwóch spotkań z Haiti (1974), na boisku rywala, st nych przez młodzieżową drużynę Polski.

‘rozegranie zawodów między drużynami’

Premierowa edycja rozpoczęła się wiosną 1920 i tylko ze względu na działania wojenne na wschodzie, pamiętną „wojnę bolszewicką”, nie została dokończona. Po „cudzie nad Wisłą” w sierpniu 1920 — w tempie doprawdy imponującym doszło do wznowienia rozgrywek mistrzowskich, a także do nieporadnych, chwilami żałośnie rozpaczliwych — jeśli patrzeć na to z dzisiejszej perspektywy —  ale w końcu skutecznych prób zorganizowania meczu międzypaństwowego.

„Wielu sportowców nie zdaje sobie może sprawy, jak trudną jest rzeczą, zwłaszcza dla tak młodego związku jakim jest PZPN, skłonić inny związek do rozegrania zawodów między drużynami reprezentatywnemi”— pisał „Przegląd Sportowy”.

Przegląd Sportowy

Szukano na każdym, także sportowym polu, potwierdzenia narodowych szans i możliwości pokazania się i przypomnienia światu po latach niewoli. Tak bardzo potrzebny był społeczeństwu zastrzyk wiary i nadziei, a intensywne zabiegi o wyjście na międzynarodową arenę były, dla mnie przynajmniej, działaniem po prostu chwalebnie patriotycznym. Ale, bez dyskusji, także instrumentem politycznym. Na wschodniej i zachodniej granicy nie mieliśmy sąsiadów, z którymi stosunki byłyby choćby obojętne. Na południu też trwały ciągłe swary — „Przegląd Sportowy” w końcu 1921 roku poświęcił swe łamy dla hasła „Żądamy Jaworzyny”, krytykując polsko-czeskie porozumienie rządowe. Polska nie istniała więc w próżni, a piłka nożna, wbrew opisywaczom jej dziejów, nie była wolna od wielkiej polityki. Nie przypadkiem na meczach futbolowych pojawiali się politycy, jak w końcu maja 1921 w Parku Sobieskiego w Warszawie.