Zainteresowanych szczegółami odsyłam do regulaminów FIFA i roczników „FIFA News”. Podczas spotkania w „PS” postanowiono uznać „wszystkie mecze w latach 1921—1939 za oficjalne, momo iż nie wszystkie odpowiadały przyjętym zasadom, ale ze względu na ówczesne warunki rozgrywania spotkań (jakie warunki ? – AG) akceptowane były przez tamtejsze federacje, np. kilka spotkań polskiej drużyny w składzie nie najsilniejszym lub odwrotnie”. Nie można przyjąć takiej argumentacji. Jak mogła akceptować mecz federacja, której nie ma (Wielka Brytania), co jest tylko formalnym żartem. Nator oczywistą prawdą jest fakt, że federacje Czechosłicji, Austrii i Węgier już w „ówczesnych warunkach uznawały gier amatorskich zespołów za oficjalne! Szersze wyjaśnianie doprawdy nie ma sensu. Trudne do zrozumienia dla współczesnego kibii tak zwane „dwumecze”, czyli dwie gry oficjał zespołów narodowych w tym samym dniu, z dw rywalami.
Skoro jednak, w zgodzie z zasadami FIFA zainteresowane „dwumeczami” federacje stać by swoiste dezawuowanie wartości narodowej dru; w sensie dosłownym — rozmienianie jej znaczeń drobne, to wypada to zaakceptować. Wśród „zasad” ustalonych na spotkaniu w „PS’ także wymóg przynależności do FIFA. Czy obecność na spotkaniu zdawali sobie sprawę z daty przyjęcia F do FIFA? Zgodnie z tym warunkiem należałob; rzucić z kronik kilka pierwszych spotkań, co tr sobie wyrazić. Opierając się na wymienionych tu, a także na nach 53—54 oraz 175, przesłankach, z polskiego r ru oficjalnych meczów kategorii „A”, należy usuń spotkań, zaś dodatkowo wprowadzić osiem, do tej jednostronnie traktowanych przez stronę polsl nieoficjalne, mimo spełnienia stosownych wymc Rejestr ten liczy dziś 490 gier, które zgodnie z mi narodowymi kryteriami wolno i należy traktować „fuli international”.Nie rozstrzygnięta jest k\ dwóch spotkań z Haiti (1974), na boisku rywala, st nych przez młodzieżową drużynę Polski.
Premierowa edycja rozpoczęła się wiosną 1920 i tylko ze względu na działania wojenne na wschodzie, pamiętną „wojnę bolszewicką”, nie została dokończona. Po „cudzie nad Wisłą” w sierpniu 1920 — w tempie doprawdy imponującym doszło do wznowienia rozgrywek mistrzowskich, a także do nieporadnych, chwilami żałośnie rozpaczliwych — jeśli patrzeć na to z dzisiejszej perspektywy — ale w końcu skutecznych prób zorganizowania meczu międzypaństwowego.
„Wielu sportowców nie zdaje sobie może sprawy, jak trudną jest rzeczą, zwłaszcza dla tak młodego związku jakim jest PZPN, skłonić inny związek do rozegrania zawodów między drużynami reprezentatywnemi”— pisał „Przegląd Sportowy”.